Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.
OK |  Więcej informacji
Barça czy Real, kto zdobędzie Mistrzostwo?
08.05.2016; 21:49Dinho

Już tylko Real Madryt walczy z Barceloną o mistrzostwo Hiszpanii. Jego szanse się jednak zaledwie tlą.

Wszystko w piłce da się zepsuć. Kiedy Fernando Torres zdobył gola w 2. minucie meczu z Levante, wydawało się, że finalista Ligi Mistrzów musi wygrać. Przecież Atkletico osiągnęlo mistrzostwo w utrzymywaniu prowadzenia - zdobywa gola i trwa. Jan Oblak pobił wszelkie rekordy meczów bez puszczonego gola.

W Champions League Atletico w 180 minut walki z Barceloną i Bayernem straciło po dwa gole. Tyle samo w 90 minut z najgorszą drużyną Primera Division - spadkowiczem.
To zadziwiający brak logiki, lecz właśnie taki jest futbol.

A jednak. Drużyna Diego Simeone skończy pewnie ligę na trzecim miejscu. Kiedy w lutym pokonała Real w derbach na Bernabeu zdawało się to niemożliwe. Od tamtej pory „Królewscy” zwyciężyli w Primera Division 11 razy, pewnie wygrają też w La Corunii, ale czy to da im tytuł? Wątpliwe.

Unai Emery wystawił rezerwy w meczu z Granadą. Sevilli też zostały już tylko dwa ważne mecze w tym sezonie. Finał Ligi Europy z Liverpoolem i finał Pucharu Króla z Barceloną. Ligę zespół z Andaluzji może sobie odpuścić. I to właśnie pozwoliło Granadzie wygrać dziś i się utrzymać. A więc w ostatniej kolejce Granada nie zagra już o nic, to zmniejsza szanse Realu, a zwiększa szanse Barcelony. Chyba że zadziała logika z dzisiejszego starcia Levante z Atletico. Niewiarygodne. Pocieszeniem dla „Colchoneros” będzie zwycięstwo Barcy w Granadzie, bo gdyby tam się potknęła, to by oznaczało, że Atletico straciło dziś dziejową szansę.

Katalończycy zwyczajnie zbili Espanyol, klub, który robił co mógł, by mistrzostwo pojechało do Madrytu. Espanyoliści tego nie kryli, trudno znaleźć w Hiszpanii kluby tak zwaśnione, jak te barcelońskie. A jednak Leo Messi, Luis Suarez i Neymar wbili cztery bramki, piątą dołożył Rafinha, po kiksie bramkarza, który miał być dziś bohaterem Madrytu. Ale nie był. Barca wygrała łatwiej, niż sobie wyobrażała. Jeśli wygra z Granadą, dopnie celu. Jeśli nie, to będzie dla niej katastrofa.

Chyba już nikt nie wyobraża sobie, aby Mistrzem został ktoś inny niż Barca. Przed sezonem wielu optymistów wierzyło w obronę tytułu LM, a zarazem ponowne zdobycie trypletu. To jednak z logicznego punktu widzenia oraz historii futbolu było niemalże niewykonalne. Teraz gdy nadchodzi szansa na "sklejenie" dubletu wszyscy powinniśmy przyjąć to z maksymalną radością, bo właśnie to są trofea, które mogliśmy i prawdopodobnie zdobędziemy.
Jeśli Blaugrana jeszcze w tym roku zdobędzie 3 realne do zdobycia puchary, gdyż w grę może wejść także Superpuchar Hiszpanii, to w ciągu dwóch lat za kadencji Luisa Enrique zostałby osiągnięty nieprawdopodobny wynik - 8 wielkich triumfów.

 

Ostatnia kolejka La Liga rozegrana zostanie w sobotę 14 maja o godzinie 17:00

Granada CF - FC Barcelona

Deportivo La Coruna - Real Madryt

Źródło: Własne

Tagi:

Publicystyka
tekst alternatywny
Komentarze
Pozostałe newsy
Co dalej z Ernesto Valverde?
12 września 2018 roku
Mikolaj
Jaume Roures: Chciałbym działać dla dobra klubu
7 września 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Romero: Mam nadzieję, że Messi wróci
7 września 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Vidal: Nie mam żadnego urazu kolana
6 września 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Zamy terminarz 8 kolejki La Ligi!
6 września 2018 roku
Mikolaj
Rewolucja w rozgrywkach Pucharu Króla!
6 września 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Więcej
O tym się mówi