Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.
OK |  Więcej informacji
Gran partido - mecz sezonu?
03.03.2018; 16:13Mr Ligowy

Na przestrzeni całych rozgrywek pojawiają się takie wyjątkowe chwile, które definiują nas jako kibiców. Kibiców Barcy, którzy na największe starcia ligowe i europejskie czekają z wielkim utęsknieniem. Większość z nich powtarza się regularnie co roku, ale za każdym razem podchodzimy do oglądania ze szczególnym uczuciem. Takie spotkania uzyskały miano szlagierów oraz derbów, które w jutrzejszym przypadku urosną do "derbów Hiszpanii". Barcelona bowiem, podejmuje na Camp Nou jednego ze swoich najgroźniejszych rywali w walce o tytuł mistrzowski - Atletico Madryt.

 

W pojedynku tych zespołów od zawsze istniało coś w postaci iskry, która sprawiała, że po wejściu na boisko piłkarze byli podwójnie zmotywowani. Zwłaszcza w erze Diego Simeone Barcelona ma do czynienia z niezwykle trudnymi przeprawami, zazwyczaj kończącymi się skromnym zwycięstwem albo remisem. Taka tendencja pokazuje, że nasze nastroje przed jutrzejszym dniem powinny być stonowane i nastawione na ewentualną stratę punktów. Dlaczego tak mówię? Cóż, widząc formę z jaką przyjeżdżają Los Colchoneros do Barcelony mam obawy, które pogłębiły się po meczu z Las Palmas. W ostatnim czasie nasi piłkarze ewidentnie spuścili nogę z gazu i nie ma co do tego wątpliwości. Fakty są takie, że za sprawą remisów przewaga punktowa zmniejszyła się do 5 oczek, a to pozwoliło Atleti zbliżyć się na niebezpieczną odległość. Mamy czego się bać?

 

Tak i nie. Piłkarze Simeone notują fantastyczną serię 7 zwycięstw z rzędu czym pokazują, że nie stracili nadziei na zwycięstwo w La Liga. Barcelona zaś, tak jak napisałem wcześniej - zwycięstwa przeplata remisami w wyniku zmęczenia albo lekceważącego podejścia. W dodatku zespół z Madrytu ma w zanadrzu jeden dzień odpoczynku więcej, co może być kluczowe w przebiegu spotkania. Jednak sądzę, że jutrzejszy mecz trzeba rozpatrywać jako osobną historię, która ma swój początek i koniec tego samego dnia. Wielkie szlagiery najczęściej rządzą się swoimi prawami i warto mieć to na uwadze, zwłaszcza gdy mierzą się ze sobą drużyny z absolutnego topu. Real jest za burtą, więc teraz czas na ich sąsiadów. Wynik remisowy biorę w ciemno, ale nie będę zaskoczony jeśli Barca odniesie porażkę. Co prawda najchętniej widziałbym już różnicę 8 punktów w tabeli, ale aż tak optymistycznie nie będę wybiegał w przyszłość. Myślę, że podopieczni Valverde zepną się w tym - być może - najważniejszym momencie sezonu i dostarczą nam efektowne, ale też efektywne widowisko.

Tagi:

FC Barcelona Atletico Madryt
tekst alternatywny
Komentarze
Pozostałe newsy
Milan chce sprowadzić Denisa Suareza
11 grudnia 2018 roku
Liroy
Barcelona zainteresowana Richarlisonem
10 grudnia 2018 roku
Liroy
Znamy kadrę na Tottenham!
10 grudnia 2018 roku
Liroy
Więcej
O tym się mówi