Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.
OK |  Więcej informacji
Kto tak naprawdę jest królem?
06.03.2018; 15:49Mr Ligowy

W historii piłki nożnej zapisało się wielu wybitnych piłkarzy, którzy jeden specyficzny element gry doprowadzili niemal do perfekcji. Niewątpliwie tę historię możemy podzielić na epoki i ich flagowych przedstawicieli, ale czy równie łatwo potrafilibyśmy określić jednego gracza, który na tle ich wszystkich otrzymałby miano "najlepszego w historii"? Jestem pewien, że każdy z was jest w stanie wymienić przynajmniej trójkę graczy, która w aspekcie wykonywania rzutów wolnych jest (lub była) genialna. Stawiam, że w wielu nominacjach zobaczyłbym powtarzające się nazwiska, bo tak naprawdę "obiektywna" pula, którą mamy do dyspozycji przy wyborze jest ograniczona. Jednym tchem wymienię Koemana, Ronaldo, Ronaldinho, Beckhama, Juninho czy Roberto Carlosa. Teraz pytam was: na jakim poziomie wśród tych sław znajduje się Lionel Messi?

 

Od bardzo dawna wiemy doskonale, że talent do stałych fragmentów gry (no może oprócz rzutów karnych) Argentyńczyk ma nietuzinkowy. Z każdym sezonem jego liczba bramek strzelonych ze stojącej piłki rośnie i co ważne, również procent skuteczności pnie się ku górze. Powtarzalność, której doświadczamy dosyć regularnie, w ostatnim czasie sięga apogeum, Leo bowiem trafiał do siatki tym sposobem aż w 3 meczach z rzędu. Bardziej uważni kibice zauważą, że nie jest to absolutnie żaden przypadek, a efekt treningów, którymi "La Pulga" doskonali się w tej luksusowej dziedzinie. Na poparcie moich rozważań wtrącę ciekawą anegdotkę z niedzielnego meczu z Atletico, za którą stoi zapewne znany wam Tomasz Ćwiąkała. Komentator Eleven Sports powiedział, że Leo tuż przed zejściem do szatni w celu rozpoczęcia meczu wrócił na boisko i poprosił Cillessena, aby ten stanął między słupkami na strzał z rzutu wolnego. I wiecie co? Miejsce oraz sposób w jaki Messi uderzył na bramkę, w 99% pokrył się ze zwycięskim golem z 26 minuty. Powtarzalność.

 

33 gole z rzutów wolnych - takim dorobkiem może pochwalić się Leo w swojej seniorskiej karierze. W tym sezonie tej sztuki dokonał 5 razy i mam wrażenie, że ta cyfra zmieni się do końca rozgrywek przynajmniej kilka razy. Wobec tego powinniśmy zapytać samych siebie, czy aktualnie nie mamy zaszczytu oglądać najlepszego wykonawcy w historii? Myślę, że hasło "w ciągu dekady" jest jak najbardziej słuszne i nikogo nie urazi, ale czy możemy stawiać Leo w tym elemencie ponad wszystkich? Przyznam szczerze, że z roku na rok co raz bardziej skłaniam się ku tezie, że 30-letni Argentyńczyk jest niekwestionowanym królem w omijaniu muru i najlepszych bramkarzy na świecie. Z ubiegiem lat możemy dostrzec, że Messi nakłada większy nacisk na tę technikę, dzięki czemu w przyszłości ewentualne braki w normalnej grze, mógłby nadrabiać właśnie w tym sektorze. Gole, asysty, tworzone okazje, dryblingi i rzuty wolne - to brzmi jak najkompletniejszy piłkarz w historii futbolu.

 

Tagi:

FC Barcelona Leo Messi
tekst alternatywny
Komentarze
Pozostałe newsy
Co dalej z Ernesto Valverde?
12 września 2018 roku
Mikolaj
Jaume Roures: Chciałbym działać dla dobra klubu
7 września 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Romero: Mam nadzieję, że Messi wróci
7 września 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Vidal: Nie mam żadnego urazu kolana
6 września 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Zamy terminarz 8 kolejki La Ligi!
6 września 2018 roku
Mikolaj
Rewolucja w rozgrywkach Pucharu Króla!
6 września 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Więcej
O tym się mówi