Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.
OK |  Więcej informacji
Miesiąc w pigułce: Grudzień na piątkę!
26.12.2017; 19:17Mikołaj Walencik

Ostatni miesiąc roku 2017 był świetny w wykonaniu FC Barcelony. Ani razu piłkarze klubu z Katalonii nie przegrali spotkania. Cztery zwycięstwa i jeden, jedyny remis. Nieszczęśliwy mecz z Celtą, w którym sędzia niesłusznie nie uznał gola Luisa Suareza, co miało wpływ na końcowy wynik spotkania. W tym tekście podsumuję grudzień, przyjrzę się grze piłkarzy, przybliżę kilka ciekawostek i faktów o grudniowych wydarzeniach.

Gdy 23 grudnia ogłoszono dniem rozgrywania El Clasico każdy z fanów Barcy nie był tą wiadomością zachwycony. To oznaczało, że Święta Bożego Narodzenia będą spędzane z uśmiechem na twarzy lub z jego brakiem. Gdy przyjrzymy się harmonogramowi grudniowych spotkań, to oprócz wyjazdu na Estadio Santiago Bernabeu na pewno ciężkim wyjazdem na papierze wydawał się mecz z Villarealem. Pomijając fakt, że Barcelona nie przegrała na stadionie Villarealu od 2007 roku, to mecz z drużyną Javiera Callejy zawsze bywał trudny. Grudzień nie był, więc miesiącem łatwym. Drużyna Ernesto Valverde musiała spiąć się na wyżyny swoich umiejętności, by utrzymać przewagę nad czyhającymi na jej błędy Valencią, Atletico i Realem.

Może jednak zacznijmy po kolei. 2 grudnia o godzinie 13:00 na Camp Nou, FC Barcelona podejmowała zespół Celty Vigo. Miało to być kolejne z gatunku „łatwych” spotkanie. Końcowy wynik tego nie odzwierciedlał, ale nie remis 2:2 był po tym spotkaniu najgorszy. Podział punktów oznaczał, że Blaugrana przerwała swoją serię 18 zwycięstw z rzędu na Camp Nou w lidze. W dniu meczu minęło dokładnie 364 dni od momentu, kiedy to przeciwnik Barcelony wywiózł z Camp Nou punkty. Wiecie, który? Tak, dobrze myślicie. To był Real Madryt. Było jednak coś gorszego niż remis. Kontuzji nabawił się Samuel Umtiti, filar żelaznej defensywy Dumy Katalonii. Francuski defensor nabawił się kontuzji mięśnia dwugłowego w prawym udzie. Pauza na 2 miesiące. W tamtym momencie jedynymi zdrowymi stoperami Barcelony byli Gerard Pique i Thomas Vermaelen. Javier Mascherano nadal leczył uraz, którego nabawił się podczas listopadowego zgrupowania reprezentacji Argentyny. Szykował się, więc ciężki grudzień.

Trzy dni później Barca rozgrywała kolejny mecz na własnym obiekcie. Tym razem był to mecz w ramach Ligi Mistrzów. Piłkarze byli pewni awansu z pierwszego miejsca, więc trener posłał w bój kilku piłkarzy, którzy zazwyczaj pełnią rolę rezerwowych. Swoją szansę dostali Cillessen, Digne, Denis, Vidal, Paco, a także wracający po kontuzji Andre Gomes. Mecz sam w sobie nie był zbyt porywający, Barca wygrała go 2:0. Cieszył fakt, że Paco Alcacer osiągał coraz wyższą formę, co potwierdziła tylko jego zdobyta w 59. minucie bramka. Swoim dawnym kolegom przypomniał się Jeremy Mathieu, który zapomniał, że nie gra dla Barcelony i zdobył bramkę, samobójczą.

Nadszedł czas wspomnianego przeze mnie wcześniej wyjazdu na Estadio de la Ceramica, na mecz z tamtejszym Villarealem. Mecz dla Barcelony był ciężki. Momentem zwrotu okazała się sytuacja z 60. minuty, kiedy to agresywnym wejściem w nogi Sergio Busquetsa popisał się Raba. Sędzia spotkania nie miał wątpliwości i ukarał zawodnika Villarealu czerwoną kartką. Od tej pory grę prowadziła Barcelona, która swoją przewagę udokumentowała dwoma bramkami. Przewaga nad pościgiem nadal była spora, ale jeszcze niedająca chwili wytchnienia. Nadal trzeba było być skupionym.

Dzień po rozegraniu spotkania z Villarealem odbywało się losowanie par 1/8 finału Ligi Mistrzów. Barca trafiła na mocnego przeciwnika, jakim jest Chelsea FC. Pierwszy mecz Duma Katalonii rozegra na Stamford Bridge, rewanż odbędzie się na Camp Nou. Na pewno nie będzie to łatwy dwumecz. Będzie to możliwość zrewanżowania się drużynie z Londynu za dwumecz w ½ finału LM z sezonu 2011/12.

14 grudnia do treningów z drużyną wróciło aż 3 graczy. Byli to Javier Mascherano, Rafinha i Ousmane Dembele, który bardzo liczył na występ na Bernabeu, jednak jak dobrze wiemy nie dostał szansy. Ma wrócić do gry w styczniu.

Dwa dni przed meczem z Deportivo la Coruna kontuzji doznał skrzydłowy, Gerard Deulofeu. Hiszpan naciągnął więzadło poboczne piszczelowe i miał pauzować około 10 dni. Było to jednoznaczne z tym, że nie zagra w El Clasico.

17 grudnia Barcelona miała rozegrać najłatwiejszy mecz grudnia. Najłatwiejszy na papierze, bo nigdy nie należy lekceważyć przeciwnika. Skończyło się na spokojnym 4:0, a wynik mógł być zdecydowanie wyższy. Leo Messi aż 3-krotnie obił w tym spotkaniu obramowanie bramki. Dodatkowo nie wykorzystał rzutu karnego. W słupki w tym spotkaniu trafiali także Jordi Alba i Luis Suarez. Najgorszą wiadomością wieczoru okazała się jednak kontuzja Paco Alcacera, który był w coraz większym gazie. Uraz wykluczał go z udziału w El Clasico, które miało odbyć się za 6 dni, jeden dzień przed Wigilią.

Następnego dnia, 18 grudnia, pozwolenie na grę od lekarzy otrzymał Rafinha. Brazylijski pomocnik pauzował 8 miesięcy. Dokładnie od 2 kwietnia 2017 roku, kiedy to doznał kontuzji w meczu z Granadą. Była to jedna z dobrych wiadomości przed starciem z Realem.

Dosłownie 24 godziny później pojawiła się w mediach wiadomość o złożeniu przez Atletico skargi do FIFA na FC Barcelonę za rzekome, nieuczciwe negocjacje z ich zawodnikiem, Antoine Griezmannem. Mogło to rozkojarzyć sztab Barcelony lub jej zawodników. Katalończycy zapewnili, że nie dopuścili się żadnych nieprawidłowości w sprawie Francuza. Sprawa przez to lekko ucichła.

22 grudnia, dzień przed El Clasico, Ernesto Valverde potwierdził listę zawodników, którzy polecą na mecz do Madrytu. Na liście nie znaleźli się nadal kontuzjowani Dembele, Paco, Deulofeu i Umititi. Miejsca zabrakło także dla Rafinhy i Ardy Turana. Wymienieni musieli trzymać kciuki za swoich kolegów przed telewizorami. Skład na mecz z Realem był praktycznie w 99% pewny. Mieli zagrać ter Stegen, Roberto, Pique, Vermaelen, Alba, Busquets, Rakitić, Paulinho, Iniesta, Suarez i Messi. Valverde nie zaskoczył i posłał wcześniej wymienioną “11” do boju. Barcelona przystępowała do meczu z 11-punktową przewagą nad Realem, każdy z kibiców brałby remis w ciemno. U bukmacherów to Real był faworytem i rzeczywiście w pierwszej połowie spotkania drużyna z Madrytu kontrolowała spotkanie i przeważała. Już w drugiej minucie bramkę zdobył Cristiano Ronaldo, jednak padła ona ze spalonego i sędzia spotkania słusznie nie uznał gola. Bliski zdobycia bramki, czwartej w 2017 roku na Santiago Bernabeu, był Karim Benzema. Trafił jednak w słupek. Barcelona była pod ścianą, a Real nie udokumentował swojej przewagi. Po zmianie stron oglądaliśmy zupełnie inne spotkanie. W 54. minucie zawodnikami Realu zakręcił Sergio Busquets, który podał piłkę do Rakiticia. Ten przebiegł z futbolówką około 40 metrów. Nikt go nie atakował! Podał piłkę do Sergiego Roberto, on zaś wystawił piłkę do Luisa Suareza, a on umieścił ją w siatce. Kilka minut później z boiska powinien wylecieć Sergio Ramos, gdyż uderzył urugwajskiego napastnika w twarz. Otrzymał za to zagranie tylko żółtą kartkę. Jednak, co się odwlecze, to nie uciecze. Kilka minut później czerwony kartonik ujrzał Dani Carvajal, który zagrał ręką we własnym polu karnym. Sędzia podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Leo Messi. Było już 2:0 dla Barcelony, a oni nie chcieli na tym poprzestać. Barca prowadziła grę, a świetnie w obronie grali Pique, Vermaelen, a także ter Stegen. W końcówce spotkania wynik na 3:0 podwyższył Aleix Vidal. FC Barcelona pierwszy raz w historii wygrała trzeci z rzędu Klasyk na Bernabeu w lidze. Na święta Bożego Narodzenia Barcelona cieszyła się nie tylko z prezentów pod choinką, czy wspólnych spotkań w rodzinnym gronie, ale także z 14-punktowej przewagi nad odwiecznym rywalem.

Grudzień w wykonaniu Dumy Katalonii był niemal perfekcyjny, niemal, ponieważ wystąpiło małe potknięcie w meczu z Celtą. Można go ocenić na 5 z minusem. Przytoczę teraz kilka statystyk, faktów i ciekawostek.

Piłkarze z największą ilością rozegranych minut w grudniowych spotkaniach

  1. Ivan Rakitić – 439 minut
  2. Luis Suarez – 435 minut
  3. Gerard Pique – 424 minuty
  4. Leo Messi – 389 minut
  5. Thomas Vermaelen – 378 minut

 

Strzelcy

5 bramek – Luis Suarez

3 bramki – Leo Messi

2 bramki – Paulinho

1 bramka – Paco Alcacer, Aleix Vidal, Jeremy Mathieu (sam.)

 

Asystenci

2 asysty – Sergi Roberto, Leo Messi

1 asysta – Jordi Alba, Paulinho, Denis, Paco Alcacer, Sergio Busquets

 

Fakty i ciekawostki

- Leo Messi, dzięki bramce przeciwko Realowi Madryt ma na swoim koncie już 526 goli ligowych. Został liderem wśród najlepszych strzelców w innych europejskich ligach. Wyprzedził Gerda Muellera, który ma na koncie o 1 trafienie mniej.

- Luis Suarez w sobotę trafił po raz 400. do siatki rywali w zawodowej karierze. Urugwajczyk ma już 131 trafień w barwach Dumy Katalonii.

- Barcelona straciła zaledwie 2 bramki w pięciu grudniowych spotkaniach. To daje średnią 0,4 straconego gola na mecz. Robi wrażenie.

- Leo Messi zakończył rok 2017 z 54. bramkami na swoim koncie. Więcej bramek w tym roku zdobył tylko Harry Kane z Tottenhamu, 56.

- Messi nie wykorzystał w meczu z Deportivo 19. rzutu karnego w barwach Barcelony. Jak dotąd 84-krotnie wykonywał ten stały fragment gry.

- 83%. Nie jest to procent posiadania piłki przez Barcelonę w, którymkolwiek z meczów grudniowych. Jest to procent przespacerowanego czasu gry z Realem w wykonaniu Leo Messiego. Jak mawia klasyk, lepiej mądrze stać niż głupio biegać.

- Barcelona w fazie grupowej Ligi Mistrzów zachowała najszczelniejszą defensywę. Klub ze stolicy Katalonii stracił tylko jedną bramkę, w meczu z Olympiakosem.

- Od czasu Superpucharu Hiszpanii Barca jest niepokonana. Ponad 4 miesiące bez porażki. 20 zwycięstw i 5 remisów. 

Grudzień był bardzo owocny dla Valverde. Był wręcz perfekcyjny. Z niecierpliwością czekamy na styczeń, kiedy to do gry powrócą Dembele i Rafinha, a klub mogą zasilić nowi gracze. Jeśli dotrwałeś do końca to serdecznie Ci dziękuję. Jest to pierwsze takie moje podsumowanie na tę stronę. Mam nadzieję, że nie ostatnie. Visca el Barca!

Tagi:

Główne newsy La Liga FC Barcelona Leo Messi Thomas Vermaelen Luis Suarez El Clasico O tym się mówi
tekst alternatywny
Komentarze
Gość 26.12.2017; 19:59 0
Podsumowanie równie znakomite jak Wasza nowa odsłona. Mam nadzieję, że ta nowa odsłona zarówno jak i tego typu artykuły nie będą jedyną nowością w tym serwisie, naprawdę wszystko wygląda znakomiie. Miesiąc był naprawdę bardzo udany, szkoda ajjj szkoda tych punktów z Celtą, ale od superpucharu nie jesteśmy pokonani
Pozostałe newsy
Co cules sądzą o: meczu Barcy z Deportivo Alaves
20 sierpnia 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
PSG chętne na sprowadzenie Ivana Rakiticia
20 sierpnia 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Perfekcyjny początek sezonu - Barcelona 3:0 Alaves
19 sierpnia 2018 roku
tomasinho
Geniusz nie do zatrzymania
19 sierpnia 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Busquets: Cieszymy się na myśl o sezonie
19 sierpnia 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Ivan Rakitić: Nie ma znaczenia, na jakiej pozycji gram
19 sierpnia 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Sergi Roberto: Cieszę się, że mogę grać z Leo Messim
19 sierpnia 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Luis Suárez bez gola w 200. występie
19 sierpnia 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Coutinho - piłkarz nie lubiący marnować czasu na boisku
19 sierpnia 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Iñaki Peña - kolejny gracz kontuzjowany w Barcelonie B
18 sierpnia 2018 roku
Kamil Piłaszewicz
Więcej
O tym się mówi