Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.
OK |  Więcej informacji
Są piłkarze i jest Messi [felieton]
08.04.2019; 21:49Mr Ligowy

Kwestia mistrzostwa w lidze hiszpańskiej została rozstrzygnięta, koniec kropka. W sobotni wieczór Barcelona zamknęła show i zabiła wszelkie nadzieje Atletico Madryt na to, że może być inaczej. 11 punktów przewagi, 7 meczów do końca i przewaga mentalna - tego nie da się zaprzepaścić. Co taki rozwój wydarzeń powiedział nam o obu ekipach, a także o samej La Liga? Otóż "Dumy Katalonii" na dłuższą metę tknąć się nie da, "Los Cholchoneros" nie potrafią wspiąć się na najwyższą półkę, a La Liga - mimo wzrostu rywalizacji i nieprzewidywalności - wciąż należy do jednego właściciela. Właściciela, który ma pod sobą człowieka pociągającego na boisku za wszystkie sznurki. Nikt nie potrafi robić tego lepiej, a jeśli już, to nie przez cały sezon.

Rozpływać się nad grą tego jegomościa można nieustannie. Sobotnia bitwa na piłkarskim szczycie Hiszpanii po raz kolejny udowodniła, że zapłaczemy srogimi łzami, gdy Lionel Messi uda się na emeryturę. Ten fakt wejdzie w życie prędzej czy później, dlatego delektowanie się występami Argentyńczyka powinno być wręcz obowiązkiem, czy ktoś go uwielbia, czy nie. Na nasze szczęście "La Pulga" starzeje się jak najlepsze hiszpańskie wino z ogródka Andresa Iniesty i spadku w jego jakości zupełnie nie widać. Ba, niektóre atuty Messiego z biegiem czasu święcą coraz mocniej, co doskonale widać w statystykach.

Messi znajduje się poza konkurencją. Przepraszam, on konkuruje sam ze sobą. Odkąd Cristiano Ronaldo dołączył do Juventusu, w La Liga nie ma żadnych rywali w bitwie o miano tego najlepszego. Czy to umniejsza w jakiś sposób umiejętnościom kapitana "Barcy"? W żadnym razie. Brak Portugalczyka wcale nie deprecjonuje osiągnąć Messiego, a wręcz pokazuje, że nawet bez niego Lionel potrafi osiągać galaktyczny poziom. W obecnym sezonie wychowanek "La Masii" zanotował już (i aż) 43 bramki i 21 asysty w 40 meczach. A na tym się nie skończy, bo bariera w postaci 50 goli to pewnik.

Kiedy Messi wchodzi na swój najwyższy bieg, nie ma na świecie obrońcy, który byłby w stanie go powstrzymać. Widzieliśmy to w meczu z Atletico, widzimy to na przestrzeni całego sezonu, zobaczymy to zapewne w meczach z Manchesterem United. Sztab "Czerwonych Diabłów" zapewne dwoi się i troi, by wymyślić odpowiednią taktykę do uciszenia najgroźniejszej broni Barcelony. Tutaj przydałoby się rzec: mission impossible. W historii istnienia Ligi Mistrzów nie ma piłkarza, który strzelałby tak często przeciwko angielskim zespołom. Na tę chwilę mówimy o 22 bramkach i pytanie brzmi: w środę będzie więcej?

 

 

 

Tagi:

Liga Mistrzów La Liga FC Barcelona Cristiano Ronaldo Manchester United Leo Messi Atletico Madryt
tekst alternatywny
Komentarze
Pozostałe newsy
Porażka na San Mames
17 sierpnia 2019 roku
PiotrK
Coutinho w Bayernie!
17 sierpnia 2019 roku
Karolaa27
Oczekiwania i przewidywania na nowy sezon
16 sierpnia 2019 roku
PiotrK
Barcelona z pucharem Gampera
5 sierpnia 2019 roku
PiotrK
Messi kontuzjowany
5 sierpnia 2019 roku
PiotrK
Junior Firpo oficjalnie w Barcelonie
5 sierpnia 2019 roku
PiotrK
Japońskie tournée zakończone
28 lipca 2019 roku
PiotrK
Pierwsza sesja treningowa w nowym sezonie.
15 lipca 2019 roku
PiotrK
Griezmann zaprezentowany!
15 lipca 2019 roku
PiotrK
Badania przed sezonem
14 lipca 2019 roku
PiotrK
Więcej
O tym się mówi